Tydzień temu mieliśmy losowanie na Mikołajki. Wylosowałam Anastazję, a ona mnie :D Dość śmiesznie.
Przez długi czas zastanawiałam się, co jej kupić... W końcu pokusiłam się na bransoletkę, czekoladę od W
edel i czekoladowego mikołaja.
Choinka, którą widzicie na zdjęciach to prezent od pewnej pani dla mojej mamy. Mama nie wiedziała, gdzie ją dać, więc postawiła ją u nie :D
A na koniec najlepsze- przedwczoraj dostałam przedwczesny mikołajkowy prezent od mamy; zestaw błyszczyków. Bardzo mi się podobają, mają przyjemny "smak" i piękne kolorki :)
Ale nie przynudzam już.
Idę na śniadanko :D
Olwia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz