środa, 5 grudnia 2012

Mikołajki...




Tydzień temu mieliśmy losowanie na Mikołajki. Wylosowałam Anastazję, a ona mnie :D Dość śmiesznie.
Przez długi czas zastanawiałam się, co jej kupić... W końcu pokusiłam się na bransoletkę, czekoladę od Wedel i czekoladowego mikołaja.
Choinka, którą widzicie na zdjęciach to prezent od pewnej pani dla mojej mamy. Mama nie wiedziała, gdzie ją dać, więc postawiła ją u nie :D
A na koniec najlepsze- przedwczoraj dostałam przedwczesny mikołajkowy prezent od mamy; zestaw błyszczyków. Bardzo mi się podobają, mają przyjemny "smak" i piękne kolorki :)
Ale nie przynudzam już.
Idę na śniadanko :D


Olwia









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz